Oprocentowanie, które się negocjuje, to nie to, które się płaci

Oprocentowanie nominalne to reguła rachunkowa: mówi, jak z kwoty i okresu wychodzi rata, i nic więcej. Nie wie nic o prowizji potrącanej przy wypłacie, o wycenie płaconej rzeczoznawcy, o podatku, o dwóch euro przy każdej racie ani o polisie, której bank wymaga. Wszystko to płaci się po to, by dostać ten kredyt na tych warunkach, więc wszystko to jest częścią jego ceny.

RRSO składa obraz w całość wedle zasady łatwej do wypowiedzenia i niemożliwej do rozwiązania na piechotę: to stopa, przy której kwota naprawdę otrzymana jest dziś warta dokładnie tyle, co wszystkie przyszłe płatności. Nie ma na nią wzoru zamkniętego — szuka się jej. Dlatego kalkulator w tym miejscu naprawdę się przydaje.

Przydatna liczba to jednak nie samo RRSO, lecz wiedza, która pozycja je podnosi. Wycena za trzysta euro przy trzydziestu latach przesuwa niewiele; dwa euro przy każdej z trzystu sześćdziesięciu rat przesuwają znacznie więcej. Wykres rozdziela wkłady właśnie dlatego, że negocjuje się pozycja po pozycji.

Częste błędy

  • Porównywanie ofert po oprocentowaniu nominalnym. To liczba podawana pierwsza i mówiąca najmniej.
  • Pomijanie kosztów bieżących. Dwa euro przy racie wyglądają na nic, a przez trzydzieści lat ważą więcej niż wycena.
  • Wpisywanie ubezpieczenia jako kosztu początkowego, gdy jest składką roczną: rozłożenie w czasie zmienia wynik.
  • Przekonanie, że niższe RRSO zawsze oznacza niższą ratę. To dwie różne rzeczy: RRSO mierzy koszt, rata — to, co udźwigniesz.

Często zadawane pytania

Dlaczego RRSO jest wyższe od oprocentowania nominalnego?

Bo oprocentowanie nominalne służy tylko do wyliczenia raty, a RRSO mierzy koszt całkowity: prowizję, wycenę, podatek, koszty obsługi rat i obowiązkowe ubezpieczenia. Część z nich potrącana jest od razu, więc otrzymujesz mniej, niż jest naliczane, i stopa efektywna rośnie.

Czy dwa kredyty o tym samym oprocentowaniu mogą kosztować inaczej?

Tak i zwykle tak jest. Dlatego podawanie RRSO jest wymagane prawem: porównywanie ofert po oprocentowaniu nominalnym przypomina porównywanie aut po cenie katalogowej z pominięciem wydania i obowiązkowego wyposażenia.

Co wchodzi do RRSO, a co nie?

Wchodzi wszystko, co obowiązkowe, by uzyskać kredyt na tych warunkach. Poza zostają koszty dobrowolne i warunkowe — odsetki karne, koszt wcześniejszej spłaty — bo zależą od przyszłych zachowań, a nie od samej umowy.

Dlaczego koszty początkowe ważą więcej przy krótkim kredycie?

Bo koszt zapłacony raz rozkłada się na cały okres: przy pięciu latach uderza znacznie mocniej niż przy trzydziestu. Wykres pokazuje wagę każdej pozycji, a zmiana okresu ją przesuwa.

Czy RRSO obliczone tutaj to RRSO z umowy?

Liczone jest tą samą zasadą — stopą zrównującą kwotę otrzymaną z przyszłymi płatnościami — ale wynik zależy od wpisanych pozycji. Jeśli bank wlicza koszt, którego tu nie ma, jego RRSO będzie wyższe.

Jak działa to obliczenie

RRSO to stopa zerująca wartość bieżącą netto operacji. Przy A — kwocie faktycznie otrzymanej, czyli kredycie pomniejszonym o koszty potrącone na starcie — i P_k — płatności okresu k, stopa okresowa i spełnia A = Σ P_k / (1 + i)^k. Równanie nie ma postaci zamkniętej i rozwiązuje się je bisekcją: wartość bieżąca maleje wraz ze wzrostem stopy, więc w użytecznym przedziale istnieje dokładnie jeden pierwiastek, a połowienie zawsze do niego zbiega. Wartość roczną daje kapitalizacja: RRSO = ((1 + i)^p − 1) · 100, gdzie p to liczba rat w roku. Składki roczne umieszcza się w okresie, w którym naprawdę zapadają, a nie rozkłada na raty, bo położenie w czasie zmienia wartość bieżącą.